Rynek nieruchomości już od dawna stanowi jeden z tych, w których drzemie największy potencjał do zarabiania. Doskonale zdają sobie z tego sprawę  wszyscy deweloperzy, którzy w pocie czoła pracują nad swoimi nowymi inwestycjami, a które zazwyczaj… schodzą jak na pniu! Ten rynek nie jest jednak niedostępny dla przeciętnego Polaka – jeśli i my chcielibyśmy się nim zainteresować w kwestiach czysto zarobkowych, możemy to zrobić – a opcji mamy co najmniej kilka. Dwie ciekawsze postaramy się przedstawić w tym artykule.

Kupno mieszkania na wynajem, czyli dochód pasywny na długie lata

Uchodzącą za najlepszą, a na pewno najczęściej wybieraną opcją na inwestowanie w nieruchomości jest ta mająca na celu ich późniejszy wynajem. Tutaj przede wszystkim należy określić to, komu chcemy wynajmować kupowane przez nas mieszkanie – będzie to miało wpływ nie tylko na lokalizację, ale też na jego wielkość i standard, w którym później będziemy chcieli je oddać do użytku. Dość oczywistym jest na przykład, że mieszkanie dla studentów szybciej znajdzie wynajmujących, jeśli zostanie zlokalizowane niedaleko popularnych uczelni, ale też… miejsc rozrywki. Jeśli naszym targetem są rodziny, te docenią bardziej spokój i miejsce na uboczu. Wynajmując mieszkanie osobom pracującym w korporacjach będziemy musieli znaleźć się jak najbliżej tychże, przy czym trzymać się raczej bliżej centrum.

Zakup nieruchomości pod wynajem to bardzo dobra inwestycja w przyszłość, bo zapewnia stały dochód pasywny (niewymagający od nas żadnego dodatkowego działania i wkładu). Aby jednak dobrze zainwestować, musimy:

  • wybrać odpowiednią lokalizację,
  • nie przepłacać – im mniej zapłacimy za mieszkanie, tym krócej będzie się zwracało,
  • wybrać godnego zaufania najemce, który nie będzie generował dodatkowych kosztów (na przykład związanych z naprawą urządzeń),
  • zastanowić się nad podziałem mieszkania na kilka części i wynajęciu każdej z nich innym osobom.

House flipping, czyli szybki zakup – szybka sprzedaż

Nieco innym podejściem do inwestowania w nieruchomości jest tak zwany house flipping. Jak wiadomo, zapotrzebowanie na piękne mieszkania na własność jest równie duże, jak zainteresowanie mieszkaniami na wynajem. W tym modelu inwestycyjnym kupujemy mieszkanie tak tanio, jak tylko się da, nawet w mizernym stanie .Remontujemy je na błysk, a następnie odsprzedajemy – często z kilkukrotnym zyskiem, a przy okazji zawsze w atrakcyjnej dla klienta docelowego cenie. Daje to nam możliwość stosunkowo szybkiego, ale też jednorazowego dochodu, często na poziomie nawet 30% zainwestowanego kapitału. Istnieje jednak kilka rzeczy, na które musimy tutaj zwrócić uwagę. Należą do nich:

  • jak najatrakcyjniejsza z perspektywy potencjalnych nabywców lokalizacja,
  • cena pierwotna – musi być odpowiednio niska, aby mieszkanie miało potencjał do jak najbardziej opłacalnej sprzedaży po dokonaniu remontu,
  • oszacowanie, jaka byłaby jego wartość po przeprowadzeniu tegoż remontu,
  • ilość trudu i pieniędzy, jakie trzeba byłoby włożyć, by oddać to mieszkanie do użytku.

Oczywiście form zarobku na nieruchomościach jest znacznie więcej. A jaka Waszym zdaniem jest ta najatrakcyjniejsza?